kajakblog *j

2 maja 2012

Kurki, kółko, Kurki

Filed under: Ogólne — jstar @ 19:42

Kota już dostawałem malując płot i nasłuchując wieści o płynącej w Karkonoszach wodzie. Postanowiłem wyrwać się z Warszawy w jakieś ładne miejsce, a najładniejsze miejsce niedaleko Warszawy to Marózka i jezioro Pluszne.

Pożyczyłem z Nurtu mojego ulubionego Huntera, zapakowałem go na dach, a do samochodu siebie i psa i pojechałem. Troszkę czasu zajęło mi dogodnego miejsca do rozpoczęcia spływu: wymyśliłem sobie, że zrobię kółko po Marózce, Łynie, Łańskim, Pluszne(y?)m, ale nie wiedziałem, gdzie najlepiej zacząć i skończyć. Z przewodnika po Łynie i dopływach zorientowałem się, że na trasie są dwie dość ciężkie przenoski: stawy w Kurkach i przejście z Łańskiego na Pluszne. Wybrałem jako start Kurki, kombinując, że zrzucę kanadyjkę za przenoską w Kurkach, a samochód zostawię przed nią i w ten sposób zaoszczędzę 500 metrów z kanadą na plecach.

Na miejscu okazało się to wszystko wcale niełatwe: stawy opancerzone niczym OKW za czasów największej świetności, a naokoło albo wysoka skarpa, albo bagienko. 40 minut szukałem, ale w końcu znalazłem leśną drogę, którą dowiozłem łódkę na górkę, 100 metrów nad rzeką. Wracając na szosę mało nie zakopałem samochodu w piachu, ale jakoś szczęśliwie się udało. Zostawiłem auto pod bramą wjazdową stawów i w drogę:

starujemy za płotem stawów w Kurkach

Dopłynięcie do Łyny i Łyna do Łńskiego bez specjalnych wrażeń poza łabędziem, który przymierzał się do ataku na kanadyjkę. Zrezygnował, kiedy Ixi podniósł się z miejsca; to ciekawe, bo słyszałem, że psy wzmagają u łabędzi agresję, a tu ptak się wyraźnie psa przestraszył. Na Łańskim niemal zupełnie pusto: parę łabędzi, ze dwie łodzie wędkarzy i daleko na horyzoncie dwa kajaki. W półtorej godziny od startu z Kurek dopłynąłem do zatoki, z której najbliżej do jez. Plusznego

zaczynam przenoskę na Pluszne

Przenoska dość koszmarna: upał, droga najpierw przez pastwisko koni (gzy!), potem przez gęsty las (coś w rodzaju xtremalnego kajakarstwa zwałkowego – zwalone drzewa i zupełnie bez wody) a potem jeszcze długa jak dzień bez jedzenia droga pożarowa, Ale w końcu dotarłem do mojego ulubionego jeziora:

Byłem taki spocony, że rozebrałem się do golasa i mimo dość jeszcze zimnej wody, z przyjemnością wykąpałem (zdjęć na szczęście nie ma).

Pluszne jak to Pluszne: prześliczne! Po 45 minutach dotarłem do miejsca, skąd wypływa tajemnicza ;-) Pluszanka:

Pluszanka zachwyciła mnie, choć nie poziomem wody: na długich odcinkach musiałem brodzić, burłacząc łódkę, w której siedział cokolwiek zniecierpliwiony pies:

Po kilkuset metrach Pluszanka dowiozła nas do jeziora Poplusz, skąd już łatwiej. Trafiło się nawet żeremie i tama bobrowa:

tama

No i wreszcie z górki: urocza Marózka meandrująca niezbyt szybko (ale na szczęście i niezbyt wolno) pomiędzy kamienistymi brzegami i powalonymi drzewami (zwałki w większości poprzecinane) do jez. Świętego, którego kanalasta odnoga doprowadziła pod bramę stawów w Kurkach.

Statystyka: 23,5 km w czasie 5:41, z czego 4:10 w ruchu. Średnia prędkość w ruchu 5,63 – przyzwoicie, jak na C1 i tę dramatyczną przenoskę przez krzaki ;-)
Trasa naprawdę urozmaicona, ciekawa i ładna,

KONIEC

27 kwietnia 2012

Rofla!

Filed under: Ogólne — jstar @ 18:26

11 kwietnia 2012

Łatwiej skoczyć 20-metrowy wodospad

Filed under: Ogólne — jstar @ 11:35

niż wyjść z cofki (końcówka filmu):

Untitled from Daniel Mccain on Vimeo.

1 kwietnia 2012

Unglaublich!!!

Filed under: Ogólne — jstar @ 20:57

Jestem w takim szoku, że … no nie wiem, co napisać:

PODOBNO NIEMCY CHCĄ ZLIKWIDOWAĆ TOR KAJAKOWY W AUGSBURGU!!!

Nie ma, nie ma wody na Korsyce

Filed under: Ogólne — jstar @ 20:49

i to do tego stopnia, że organizatorzy zdecydowali się odwołać coroczne spotkanie 2012 Easter Corsica Kayak Session. Śniegu wprawdzie było w tym roku sporo, ale jakoś szybko stopniał i teraz susza – jedyna nadzieja w tym, że zacznie padać.

http://www.kayaksession.com/corsica-kayak-festival.php

28 marca 2012

Jak dla mnie, to lekka przesada

Filed under: Ogólne — jstar @ 19:00

Za dużo krwi – chyba chłopcy trochę tracą dystans do tego, co robią.

16 marca 2012

Jeszcze płynie…

Filed under: Ogólne — jstar @ 0:20

ale trzeba się spieszyć

12 marca 2012

Alternatywa dla rury Maruchy?

Filed under: Sprzęt — jstar @ 20:50


Sam nie wiem – pewne zalety to ma, ale w rurze lepiej się pali.

9 marca 2012

Moje wielkie marzenie

Filed under: Ogólne — jstar @ 22:58

7 marca 2012

Jeden obraz to 10000 słów

Filed under: Ogólne — jstar @ 15:34

Older Posts »

Powered by WordPress